
W nowej promocji oprocentowanie Otwartego Konta Oszczędnościowego w ING Banku Śląskim wynosi 6,5 proc. To o 0,5 pkt mniej niż dotychczas. Mimo niższej stawki oferta pozostaje bardzo konkurencyjna, jeśli nie zamierzamy przenosić pieniędzy do innej instytucji. Ale jeśli się na to zdecydujemy, możemy zyskać podwójnie.
Wg danych NBP w ostatnich miesiącach oprocentowanie depozytów się ustabilizowało. Oczywiście jest to stan dla całego rynku. Zatem niektóre instytucje podwyższają klientom odsetki od oszczędności, a niektóre je obniżają. Do tej drugiej grupy dołączył właśnie bank z lwem w logo.
Jak mieć wyższe oprocentowanie Otwartego Konta Oszczędnościowego w ING Banku Śląskim
W rozpoczętej w czwartek 3 kwietnia i trwającej do 6 maja promocji oprocentowanie Otwartego Konta Oszczędnościowego w ING Banku Śląskim spadło z 7 do 6,5 proc. w skali roku. Pozostałe parametry oferty „Bonus” i „Bonus na start” się nie zmieniły.
Zatem podwyższona stawka obejmuje kwoty do 200 tys. zł i jest naliczana przez trzy miesiące od otwarcia rachunku. Ponadto obwarowana jest następującymi wymogami:
- Otwarcie konta osobistego, jeśli klient jeszcze go nie ma
Osoby, które jeszcze nie korzystają z usług ING Banku Śląskiego, mogą na tym zyskać premię 500 zł w promocji „Mobilni zyskują”. - W ciągu trzech miesięcy od założenia Otwartego Konta Oszczędnościowego:
- trzykrotne zalogowanie się do aplikacji Moje ING mobile oraz
- wykonanie kartą do ROR-u lub/i Blikiem 15 transakcji bezgotówkowych na dowolne kwoty.
W przypadku stałych klientów dochodzi jeszcze warunek wpłaty nowych środków względem stanu z 27 marca. Takie osoby muszą też na koniec trzymiesięcznego okresu specjalnego mieć na rachunku OKO wyższe saldo niż w dniu jego założenia. Fachowo rzecz ujmując, ich saldo końcowe musi być wyższe niż saldo początkowe.
Niespełnienie wymogu logowania i płatności sprawi, że ING Bank Śląski naliczy odsetki w wysokości 3 proc. Podstawowa stawka wynosi 1,5 proc.
Nowi klienci mogą połączyć obie promocje (OKO i OKO Bonus) i ulokować na lepszy procent nawet 400 tys. zł.
Czy i dokąd przenieść pieniądze z konta oszczędnościowego ING Banku Śląskiego
Mimo niższego oprocentowania Otwarte Konto Oszczędnościowe ING Banku Śląskiego pozostaje jedną z lepszych propozycji z punktu widzenia stałych klientów. Przykładowo VeloBank i Santander płacą dotychczasowym klientom co najwyżej 6 proc., a Bank Millennium – 6,25 proc. W PKO BP takie osoby mogą liczyć na maksymalnie 5 proc.
Natomiast jeśli dotychczasowi klienci banku z lwem zdecydują się przenieść pieniądze gdzie indziej, mogą zyskać nawet 8,1 proc. bez mrożenia ich na lokacie. Takie oferty znajdą w naszym zestawieniu obejmującym najlepsze konta oszczędnościowe w kwietniu 2025.
Czy to jest opłacalne? Załóżmy, że dysponujemy 100 tys. zł. W instytucji kierowanej przez Brunona Bartkiewicza w ciągu trzech miesięcy taka kwota wygeneruje nam 1323 zł odsetek. Jeśli przetransferujemy podana kwotę do VeloBanku, który przy kuponie 7,5 proc. ma wysoki limit wpłat, zarobimy w tym czasie 1528 zł.
Rozważmy przykład 25 tys. zł. Tyle możemy ulokować w BNP Paribas na 8 proc. Po trzech miesiącach będziemy mieć z tego prawie 408 zł. Do tego trzeba doliczyć premię za otwarcie konta osobistego, która dochodzi do 680 zł (z tego 580 zł w gotówce). Natomiast jeśli zostawimy te pieniądze w ING Banku Śląskim, zyskamy 331 zł.
W dodatku promocja BNP Paribas trwa dwa razy dłużej. Tam atrakcyjne oprocentowanie Konta Lokacyjnego jest naliczane nawet do 30 września (jeśli będziemy aktywnie korzystać z konta osobistego). Natomiast premiowe oprocentowanie Otwarte Konto Oszczędnościowe w ING Banku Śląskim obowiązuje przez trzy miesiące.
Maciej Kusznierewicz
Dodaj komentarz