Inwestowanie w surowce – czy to się może opłacić?

Jeśli dysponujesz większym kapitałem, ale szukasz bardziej dochodowych niż lokaty i obligacje skarbowe form jego pomnażania, zastanów się nad ulokowaniem pieniędzy w towarach pożądanych we współczesnej gospodarce. Masz do wyboru wiele instrumentów.

[more]

 

Konta oszczędnościowe, lokaty i obligacje Skarbu Państwa to najpopularniejsze sposoby odkładania i pomnażania pieniędzy. Sęk w tym, że ceną stabilności, prostoty i gwarancji zysku z takich inwestycji jest ich niska stopa zwrotu. Ci, którzy pragną zarabiać więcej, a do tego nie boją się ryzyka, albo też pragną zdywersyfikować swój portfel, mogą lokować wolne środki w bardziej zaawansowane klasy aktywów. Należą do nich m.in. surowce.

Zasadniczo wyróżnia się ich trzy rodzaje:

  1. Metale szlachetne, np. złoto NBP, srebro, platyna.

  2. Dobra nietrwałe, np. zboże, wieprzowina, kakao.

  3. Surowce energetyczne, np. ropa, miedź, węgiel.

 

Jak inwestować w kruszce?

 

Istnieje sporo możliwości inwestowania w tego typu zasoby. W przypadku metali szlachetnychzłota sztabka są to np. lokaty strukturyzowane, akcje spółek wydobywczych, jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych lub certyfikaty złota, srebra.

W kruszec można inwestować również bezpośrednio, np. kupując monety i sztabki. Te pierwsze sprzedaje choćby NBP. Mają one jednak głównie wartość kolekcjonerska, co znacznie utrudnia zarabiania na nich. Drugie dostępne są w sklepach oraz serwisach internetowych firm wyspecjalizowanych w inwestycjach w metale szlachetne. Takie punkty prowadzi np. Mennica Polska oraz Mennica Wrocławska. Oferują one potwierdzone certyfikatami sztabki o wadze od 1 g do nawet 1 kg.

Czy taka inwestycja jest opłacalna? Zdaniem ekonomistów wciąż znajdujemy się w okresie niepewności. Gospodarki krajów rozwiniętych pogrążone są w kłopotach, z którymi w średniej perspektywie się nie uporają. Jeśli mamy więc odpowiednio duży kapitał, możemy zróżnicować portfel złotem pod różną postacią. Należy jednak pamiętać, aby lokata w kruszec stanowiła jedynie uzupełnienie wachlarza inwestycyjnego. Dlaczego?

 

Kurs złota

 

Ceny złota nie rosną nieustannie. Generalnie od 12 lat trwa trend wzrostowy, ale przerywany on jest okresowymi, kilkumiesięcznymi korektami, dlatego w króla metali należy angażować się raczej długoterminowo.

Przykładowo w we wrześniu ub.r. notowania z historycznego topu 1921 dol. za uncję (31,1 g) spadły do 1550 w grudniu, choć prognozy wskazywały nieustanny wzrost – do 2200 (BNP Paribas), a nawet 2500 dol. za uncję (J.P. Morgan Chase & Co.). Od tamtej pory kurs zdołał odrobić około 10 proc. Podobne załamanie zdarzyło się w 2008 r. gdy od marca do listopada cena zjechała z 1032 do 700 USD, a później cały czas rosła. W tym roku, od lutego do wakacji, zdarzyła się podobna historia, tyle że na innych pułapach cenowych.

 

Maciej Kusznierewicz || dziennikarz niezależny i copywriter

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.