Coraz więcej osób odkłada na emeryturę niezależnie od ZUS i OFE

Liczba rzeczywiście oszczędzających w III filarze, choć wciąż relatywnie niska, w ub.r. wzrosła do poziomu sprzed kryzysu. Przeprowadzone niedawno zmiany w II filarze oraz modyfikacje dotyczące IKZE powinny sprawić, że takich osób będzie przybywać.

[more]

 

Póki co formalnie istniejący w Polsce system emerytalny składa się z trzech części: obowiązkowych ZUS-u i otwartych funduszy emerytalnych oraz rozwiązań, które można określić jako III filar. Ten ostatni, który jest dobrowolny, obejmuje: pracownicze programy emerytalne (PPE, utworzone w 1999 r.), indywidualne konta emerytalne (IKE, 2004 r.) oraz indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE, 2012 r.).

 

Dlaczego warto?

 

Odkładanie pieniędzy w ten sposób ma wiele zalet.

  1. Pozwala zwiększyć wysokość otrzymywanych po zakończeniu aktywnościW III filarze zgromadzono prawie 14 mld zł zawodowej świadczeń. To ważne, bo prognozowana za kilkanaście lat stopa zastąpienia (wysokość emerytury do otrzymywanej pensji) wyniesie 30 proc. W przypadku obecnych dwudziestoparolatków będzie to 20 proc., o ile wcześniej nie zmienią się przepisy, przyrost naturalny nie wystrzeli w górę albo nie upadnie ZUS.

  2. W przeciwieństwie do składek odprowadzonych do ZUS i OFE, środki zgromadzone w III filarze są własnością oszczędzającego, który może nimi swobodnie dysponować.

  3. Kapitał uzbierany w ramach PPE, IKE czy IKZE podlega dziedziczeniu. Jeśli oszczędzający wskaże osobę uprawnioną, to w razie jego śmierci otrzyma ona pieniądze bez postępowania spadkowego.

  4. Ulgi podatkowe, np. brak podatku dochodowego od wypłat (IKE), brak podatku Belki od wypłat (PPE, IKE, IKZE) czy możliwość odliczenia uiszczonych w danym roku składek od dochodu (IKZE).

 

Mimo to Polacy niechętnie odkładają dodatkowo na starość. Systematycznie czyni to 500-600 tys. ludzi, a pracuje ok. 17 mln, z czego 15-16 mln podlega obowiązkowi odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne.

Dobra wiadomość jest taka, że od 2011 r. odsetek oraz bezwzględna liczba oszczędzających w III filarze rośnie. W ub.r. obie wielkości osiągnęły poziom sprzed kryzysu finansowego – były najwyższe od 2007 r. Grono rzeczywiście oszczędzających na dodatkową emeryturę przekroczyło 600 tys. ludzii pułap 4 proc. ogółu pracujących. Do tej pory odłożyli oni ok. 13,8 mld zł, z tego: 9,4 mld zł w ramach PPE, 4,3 mld zł na IKE oraz 0,12 mld zł na IKZE.

Do ułatwienia w naszych obliczeniach przyjęliśmy, że jedna osoba ma tylko jeden produkt trzeciofilarowy. Rzeczywisty wskaźnik jest więc niższy, bo pracujący na umowę o pracę może posiadać jednocześnie IKE oraz IKZE i być jeszcze członkiem PPE (decyzję o utworzeniu tego ostatniego podejmuje pracodawca, który finansuje składkę).

 

III filar w latach 2007-2013

rok

liczba osób wpłacających na III filar* [mln]

liczba pracujących[mln]

odsetek [proc.]

2013

0,639

15,71

4,06

2012

0,595

15,63

3,79

2011

0,555

15,61

3,55

2010

0,543

16,07

3,37

2009

0,552

15,88

3,47

2008

0,584

16,00

3,65

2007

0,629

15,53

4,05

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS i KNF.
* – uwzględniono tylko tych, którzy w danym roku dokonali przynajmniej jednej wpłaty na jeden z trzech produktów: PPE, IKE, IKZE

 

Dlaczego trzeba?

 

Nawet przy optymistycznych założeniach widać, że wciąż niewielu Polaków oficjalnie robi coś w temacie dodatkowej emerytury (zapewne część z nich ciuła W ramch PPE odłożyliśmy 9,4 mld złpieniądze bez konkretnego celu, np. na koncie w banku albo kupując ziemię).

Trzeba mieć jednak nadzieję, że po tym, jak kilka tygodni temu rząd przesunął połowę składek z OFE do ZUS-u, wielu zainteresuje się III filarem. Musimy sobie uświadomić, że w obliczu starzenia się społeczeństwa oraz trwania licznych przywilejów emerytalnych świadczenia z systemu powszechnego na oczekiwanym przez nas poziomie nie muszą być pewne. Nie zmienia tego nawet fakt uiszczania dużych składek do OFE. Pamiętajmy, że nie są one naszą własnością. Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego 4 czerwca 2008 r. (sygn. akt II UK 12/08).

By godnie przeżyć starość, trzeba więc teraz dodatkowo oszczędzać. W podjęciu tego wysiłku może pomóc zmiana przepisów regulujących IKZE. Od połowy stycznia br. obowiązuje bowiem kwotowy limit wpłat (120 proc. przeciętnego wynagrodzenia, tj. 4495,20 zł w 2014 r.) oraz 10-proc. podatek dochodowy od wypłat (po osiągnięciu ustawowego wieku, czyli 65. roku życia). Korzyść z inwestowania w IKZE stała się zatem realna.

 

Maciej Kusznierewicz

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.