
Opti TFI to czwarty tegoroczny debiutant na rynku zbiorowego inwestowania. Podobnie jak dwa poprzednie skoncentruje się ono na pomnażaniu majątku z wykorzystaniem aktywów niepublicznych. W planach ma zebranie 50 mln zł do końca br.
Za najmłodszym graczem na rynku TFI, który zgodę na działalność otrzymał od KNF pod koniec sierpnia, stoją: Arkadiusz Chojnacki, Konrad Anuszkiewicz, Tomasz Bursa i Waldemar Stachowiak.
Wszyscy do ubiegłego roku byli jako analitycy związani z Ipopema Securities. W czerwcu 2013 r. powołali spółkę doradztwa biznesowego Opti Capital i złożyli do KNF wniosek o pozwolenie na utworzenie towarzystwa.
Próg wejścia do Opti TFI to 40 tys. EUR
Opti TFI jest 59. instytucją zajmującą się wspólnym inwestowaniem środków pozyskanych od klientów. W tym roku licencję KNF uzyskały także Amundi Polska TFI, IB TFI oraz TFI BGK. O pozwolenie starają się także: Corum TFI, Querton TFI, Horizon TFI, Everest TFI i Money Makers.

Opti TFI, podobnie jak dwaj ostatni debiutanci na rynku funduszy, tj. IB TFI Zygmunta Solorza-Żaka oraz TFI BGK, będzie działać w obszarze aktywów niepublicznych. Zatem będzie lokować kapitał klientów w:
- nieruchomości,
- waluty,
- udziały w spółkach z o.o., spółkach komandytowo-akcyjnych i spółkach akcyjnych nienotowanych na giełdzie,
- wierzytelności (niespłacone długi kupione po cenie niższej niż ich wartość nominalna).
Z racji swojej specyfiki odbiorcami oferty funduszy zamkniętych są zamożni klienci indywidualni oraz duże instytucje.

Próg wejścia do funduszu akcyjnego Opti FIZ wynosi 40 tys. euro. Formalnie fundusz ten, który został utworzony już w grudniu 2013 r. i prawie w całości składa się z papierów spółek zagranicznych, znajduje się pod opieką Amathus TFI. Teraz zostanie on przeniesiony do Opti TFI.
Ambicją nowego towarzystwa jest zgromadzenie na koniec tego roku portfela wartego 50 mln zł. Trzeci cel Opti TFI na ten rok to powołanie funduszu dłużnego, który będzie lokować kapitał w obligacje głównie zagranicznych korporacji.
Fundusze niepubliczne zyskują na popularności
Strategia zespołu zarządzającego nowym podmiotem nie jest przypadkowa. Jak wynika z danych Analiz Online oraz IZFiA, w funduszach niedetalicznych zgromadzono prawie połowę wszystkich środków ulokowanych w sektorze zbiorowego inwestowania. Ich popularność rośnie od początku kryzysu. Wcześniej stanowiły one promil wartości aktywów TFI.

Skąd to zainteresowanie? Konstrukcja tego rodzaju funduszy i tym samym zarządzanie nimi jest o wiele bardziej elastyczne niż w przypadku klasycznych funduszy. Inwestorzy mogą zyskiwać także w okresie bessy.
Jednak ich główną zaletą jest to, że dzięki większej niezależności od rynków kapitałowych oraz posiadanym instrumentom umożliwiają ograniczenie strat w czasie dekoniunktury. Dla dużych inwestorów jest to cecha istotna przy wyborze klas aktywów.
Maciej Kusznierewicz
Dodaj komentarz