W 2014 r. liczba plastików zwiększyła się o 1,4 mln sztuk, a terminali akceptujących płatności nimi – o 72 tys. sztuk. W efekcie aż o 1/3 wzrosła liczba transakcji bezgotówkowych. Wartość opłaconych w ten sposób wydatków sięgnęła 145 mld zł i była o 23 mld zł większa niż w 2013 r.
Wedle najnowszych danych NBP w portfelach Polaków jest 36,069 mln kart płatniczych. To najwięcej w historii. W porównaniu do 2013 r. liczba wydanych plastików zwiększyła się 1,4 mln sztuk.
Debetówki na plusie, kredytówki na minusie
Zdecydowaną większość używanych kart (29,745 mln sztuk) stanowią te z funkcją debetową. Ich liczba rośnie nieprzerwanie od 2003 r. W ciągu ostatniego roku zwiększyła się o 1,5 mln sztuk.
Przez rok udział debetówek wśród wszystkich wydanych plastików wzrósł o 1 pkt proc. – do 82,5 proc. Nie jest to jednak rekord. W pierwszych latach XXI wieku współczynnik ten dochodził do 90 proc.
———————————————————-
Obecnie bezwarunkowo darmowa karta debetowa dostępna jest w pięciu instytucjach:
- T-Mobile Usługach Bankowych,
- Meritum Banku,
- VW Banku,
- Banku Smart,
- Orange Finanse.
—————————————————————————–
Od ponad pięciu lat maleje za to liczba kart kredytowych. Na koniec 2014 r. było ich 6,042 mln, czyli o 90 tys. mniej niż rok wcześniej. W szczytowym okresie, czyli w 2009 r., kredytówki stanowiły nieco ponad 1/3 wszystkich wyemitowanych nośników płatniczych. W pewnym okresie było ich prawie 11 mln. Od tamtej pory wskaźnik ten spadł do 1/6. Dlaczego tak się stało?
Kryzys i niepewność na rynku pracy zmusiły Polaków do ostrożniejszego zadłużania się. Większość posiadaczy kredytówek miała ich po kilka w portfelu, więc zostawili sobie tylko jedną (z raportu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych wynika, że liczba gospodarstw domowych posiadających kartę kredytową zmniejszyła się od 2009 r. tylko o 2 pkt proc. – z 24,6 do 22,5 proc. w 2013 r.).
Rosnący stan zadłużenia niespłacanego w terminie skłonił banki do zaostrzenia kryteriów przyznawania plastików i redukowania limitów. Część klientów zaczęła też częściej korzystać z kredytu ratalnego, który był i jest tańszy niż dług na karcie.
Rzadziej wypłacamy gotówkę z bankomatu
W ub.r. mocno rozwinęła się infrastruktura do płatności bezgotówkowych. Po części jest to zapewne efekt decyzji Jeronimo Martins o akceptowaniu od lipca 2014 r. kart w sklepach Biedronka (w 2,5 tys. miejsc zamontowano 13 tys. POS-ów).
Ale nie tylko Biedronka odpowiada za ten rozwój. W ciągu roku przybyło bowiem 72 tys. terminali (22 proc.). To absolutny rekord. Dotąd największe przyrosty liczby POS-ów nie przekraczały 40 tys. sztuk rocznie. Na koniec 2014 r. w 305 tys. punktów handlowo usługowych (+44 tys. r/r) działało 398,2 tys. urządzeń obsługujących płatności kartą.
W 2014 r. klienci wykonali posiadanymi przez siebie plastikami 1,83 mld operacji bezgotówkowych na kwotę 145 mld zł. W ujęciu rocznym oznacza to przyrost o odpowiednio: 30 proc. (+430 mln transakcji) i 18 proc. (+23 mld zł).
Co ciekawe, choć przybyło również bankomatów (+1655 maszyn), to – po raz pierwszy w historii gromadzenia danych – zmniejszyła się liczba pobrań gotówki z nich (-11 mln operacji r/r).
Wzrosła jednak ich wartość, a tym samym – przeciętna kwota wyjmowana z maszyny. Zdarzyło się to po raz pierwszy od trzech lat. W 2014 r. statystyczna transakcja pobrania pieniędzy z bankomatu opiewała na 390 zł, czyli o 13 zł więcej niż 12 miesięcy wcześniej.
Maciej Kusznierewicz
Dodaj komentarz