
Od co najmniej kilku lat największe zapotrzebowanie na duże kredyty gotówkowe w bankach przypada na dwa miesiące w roku. Również wtedy klienci zaciągają zobowiązania z najdłuższym okresem spłaty. Skąd się bierze ta prawidłowość?
Wedle danych BIK-u w I połowie 2024 klienci zaciągnęli w bankach kredyty gotówkowe na łącznie 44,2 mld zł. To wynik o 1/4 lepszy od osiągniętego w tym samym okresie przed rokiem (35,7 mld zł).
W tym czasie średnia kwota zobowiązania wzrosła o 2756 zł (+12,5 proc.) – do 24.724 zł. Ponadto w II kwartale miesięczna sprzedaż tych produktów finansowych po raz pierwszy w historii przekraczała 8 mld zł.
Kredyty gotówkowe w bankach z sezonowymi szczytami
Oprócz wysokiej dynamiki w oczy rzuca się jeszcze jedna kwestia. To sezonowość dotycząca średniej kwoty zobowiązania i długości okresu spłaty. Otóż od co najmniej kilku lat z niezwykłą regularnością kredyty gotówkowe w bankach na największe kwoty zaciągamy wczesną wiosną (marzec lub kwiecień) i jesienią (październik).
W parze ze średnią wielkością zobowiązania idzie długość okresu spłaty. Umowy ze średnio najdłuższym okresem kredytowania zawieramy właśnie w trzecim bądź czwartym oraz dziesiątym miesiącu roku.
Przy czym w obu przypadkach pik wiosenny jest większy niż jesienny. Dlaczego tak się dzieje? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Wyjaśnienie opiera się na hipotezach.
Wiosną zaciągamy w bankach kredyty gotówkowe na rekordowe kwoty, ponieważ prawdopodobnie:
- wykonujemy duże remonty,
- realizujemy inne noworoczne plany wymagające dużych nakładów, np. kupujemy samochód,
- przygotowujemy się do Wielkanocy,
- szykujemy się do uroczystości I komunii św.
A skąd na rynku kredytów gotówkowych bierze się szczyt jesienny?
– Odzwierciedla on potrzeby związane z rozpoczętym rokiem szkolnym i akademickim. Kredyty gotówkowe mogą finansować zakup komputerów, laptopów, podręczników czy książek i całej reszty wyposażenia uczniów, studentów oraz nauczycieli i wykładowców – podsuwa trop Sławomir Nosal, kierownik zespołu analiz w BIK-u. – Jesień to także druga, nieco niższa, fala remontów realizowanych po powrotach z wakacji – dodaje.
Pożyczki pozabankowe mniej schematyczne
A czy podobna sezonowość występuje na rynku gotówkowych pożyczek pozabankowych?
– Nie analizowaliśmy tego zjawiska na tym rynku. Gotówkowe pożyczki pozabankowe to produkt bardzo różnorodny – od niskokwotowych chwilówek na dwa tygodnie po kilkuletnie pożyczki wysokokwotowe – mówi Sławomir Nosal. – Tam fluktuacja średniej kwoty i okresu spłaty może bardziej wynikać z chwilowej zmiany struktury sprzedaży będącej następstwem np. intensyfikacji sprzedaży chwilówek przez jakąś dużą firmę – tłumaczy.
Maciej Kusznierewicz
Dodaj komentarz