W ogólnym rozrachunku niedziele handlowe tylko nieznacznie zwiększają poziom wydatków konsumentów. Na poziomie jednostkowym wartość transakcji jest nawet mniejsza niż w zwykłe dni świąteczne. Ze sklepów otwartych siódmego dnia tygodnia najbardziej korzystają osoby w wieku 55-64 lata. To tylko niektóre wnioski z danych polskiego fintechu.
Wywodzący się z Polski fintech Zen.com, który obsługuje 1,5 mln użytkowników w 32 krajach Europy i Azji, podzielił się ciekawymi danymi. Otóż przeanalizował wydatki swoich klientów w niedziele handlowe.
Zakupy w niedziele handlowe – inaczej, ale nie więcej
Firma porównała 15 mln transakcji kartowych z ośmiu niedziel handlowych I półrocza 2025 i 2026 z przypadającymi w tym okresie 69 niedzielami niehandlowymi oraz sobotami.
Okazuje się, że względem zwykłych dni świątecznych liczba zakupów w niedziele handlowe jest większa o 6,4 proc., a ich wartość – o 1,8 proc. Jednak średnia wartość pojedynczego koszyka maleje o 4 proc.
W przypadku sobót poprzedzających niedziele zakupowe sumaryczne wydatki są o 1/10 mniejsze niż w soboty przed niedzielami z ograniczeniami w handlu. Natomiast w cały weekend z niedzielą handlową klienci Zen wydają o 5 proc. mniej niż weekendy bez takiej niedzieli.
– Niedziela handlowa przestała być impulsem do większych wydatków. Dodatkowy dzień handlu zmienia głównie rozkład zakupów w czasie, a nie ich skalę – komentuje chief growth officer w Zen Łukasz Neska. – Konsumenci traktują ten dzień przede wszystkim jako wygodniejszy moment na realizację zaplanowanych zakupów, a nie okazję do zwiększania konsumpcji – dodaje.
Jednak niedziele handlowe zmieniają kanały zakupowe. Świadczą o tym dane o wartości transakcji w sklepach stacjonarnych oraz internecie. W tych pierwszych rośnie ona o niespełna 1/3 względem zwykłych niedziel, a w kanale online spada o 11 proc.
– Możliwość obejrzenia produktu na żywo i porównania ofert nadal pozostaje ważnym elementem procesu zakupowego – tłumaczy Łukasz Neska. – Gdy sklepy są otwarte w niedzielę, część klientów celowo wraca do zakupów stacjonarnych, żeby podejmować bardziej świadome decyzje zakupowe – dodaje.
Wygrani i przegrani niedziel handlowych wg sektorów
Oczywiście są miejsca, które na dodatkowym dniu handlu zyskują, a inne tracą. Dane platformy Zen wydają się zgodne z intuicją i logiką. Wskazują, że klienci korzystają z możliwości, które stwarza im niedziela handlowa.
W niedziele handlowe w porównaniu ze zwykłymi więcej wydają na:
- wyposażenie domu (+91 proc.),
- spożywkę (59 proc.),
- kosmetyki (43 proc.),
- modę (34 proc.).
Natomiast redukują wydatki na:
- restauracje (-12 proc.),
- rozrywkę (-17 proc.),
- transport (-7 proc.).
Silversi kupują w niedziele handlowe
Która grupa demograficzna w największym stopniu korzysta z okazji do zakupóww niedziele handlowe? Wg danych firmy Zen są to osoby w wieku 55-64 lata. Tego dnia wydają one o 13 proc. więcej niż w zwykłe dni świąteczne. Za nimi są konsumenci w wieku 45-54 lata (+8 proc.). U młodszych nie ma różnicy w poziomie niedzielnych wydatków.
– Młodsi konsumenci praktycznie nie zmieniają zachowań. Dla nich zakupy online dostępne są przez cały tydzień, więc handlowa niedziela ma niewielkie znaczenie – interpretuje Łukasz Neska.
Jednak na to zagadnienie można spojrzeć też inaczej. Otóż wg badań CBOS-u najbardziej przychylną ograniczeniom handlu siódmego dnia tygodnia była grupa w wieku 25-34 lata. To głównie rodzice małych dzieci. Na przeciwnym biegunie byli silversi (55-64 lata) i młodzi dorośli (18-24 lata).
Jednym z argumentów za wprowadzeniem obostrzeń było umożliwienie spędzania wolnego dnia z rodziną (w domyśle – z małymi dziećmi). Na podstawie danych Zen można wnioskować, że być może cel ten osiągnięto.
Maciej Kusznierewicz







Dodaj komentarz