Inwestowanie w sztuczną inteligencję wydaje się giełdowym pewniakiem. Jednak notowania spółek z tej branży potrafią dynamicznie się zmieniać w krótkim czasie. Dlatego należy podejść do tego metodycznie. Podpowiadamy, czym się kierować i o czym pamiętać, lokując kapitał w firmy z obszaru AI, żeby zwiększyć szanse na osiągnięcie zysku.
Sztuczna inteligencja to jeden z najsilniejszych megatrendów inwestycyjnych ostatnich lat. Spółki mniej lub bardziej powiązane z tym obszarem już dały solidnie zarobić. Czynniki fundamentalne (coraz powszechniejsze użycie AI, rozbudowa centrów danych, cyfryzacja firm i administracji państwowej) sprzyjają dalszym wzrostom ich kursów.
Podpowiadamy, o czym warto pamiętać, decydując się na inwestowanie w sztuczną inteligencję. Trzymanie się kilku zasad zwiększy szanse na osiągnięcie satysfakcjonującej stopy zwrotu.
Zróżnicowane inwestowanie w sztuczną inteligencję – rodzaje spółek AI
Jakimi spółkami warto się interesować, żeby zarabiać na AI? Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie.
Sektor jest bardzo zróżnicowany. Ekspozycję na sztuczną inteligencję dają:
- Producenci infrastruktury
- Twórcy oprogramowania
- Dostawcy mocy obliczeniowej / operatorzy chmury
Ci pierwsi, zaliczani do segmentu hardware, to np. Nvidia, SK Hynix, Samsung, SanDisk, Micron, ASML, Intel, TSMC, Super Micro Computer. Produkują komponenty niezbędne do budowania centrów danych ,czyli np. serwery, karty pamięci, karty graficzne, pamięci flash.
Drugą grupę tworzą spółki software’owe. Te tworzą agentów / asystentów AI albo/i dostarczają używaną przez nich moc obliczeniową. W tej grupie znajdują się np. Amazon, Microsoft, Alphabet (właściciel Google’a).
Pośrednio inwestowanie w sztuczną inteligencję możliwe jest również poprzez dystrybutorów sprzętu IT. W tym segmencie warszawska giełda ma nawet swoich przedstawicieli. Są nimi np. Asbis, Action (nie mylić z holenderską siecią dyskontów niespożywczych) oraz AB.
Inwestowanie w sztuczną inteligencję a czas
Choć spółki z obszaru AI należą raczej do dużych, czyli teoretycznie stabilnych, ich notowania potrafią dynamicznie się zmieniać nawet w trakcie jednej sesji. Zakres wahliwości bywa duży.
Z tego powodu, oraz biorąc pod uwagę korzystne czynniki fundamentalne, w inwestowaniu w sztuczną inteligencję zaleca się dłuższą perspektywę. Wówczas ewentualne skutki zakupu na lokalnym szczycie są mniejsze.
– Sztuczna inteligencja prawdopodobnie będzie zmieniać świat przez wiele lat. Jednak nie oznacza to, że ceny akcji będą tylko rosły. Po okresach euforii prawie zawsze przychodzą korekty. Dla cierpliwego inwestora mogą one być lepszym momentem do zakupów niż rekordowe szczyty – uważa analityk eToro Paweł Majtkowski.
Oczywiście jeśli akceptujemy duże ryzyko i znaczne obsunięcia kursu, możemy próbować zarabiać w krótkim terminie. Jednak wymaga to stałego śledzenia wydarzeń rynkowych i bieżącego reagowania na nie.
Ceny akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją potrafią spadać nawet mimo dobrych wyników. Pretekst stanowią np. zawiedzione oczekiwania, zmiany regulacyjne (ograniczenia w dostępie do jakiego rynku), zmiana perspektyw odnośnie do stóp procentowych.
Z kolei notowania są windowane przez np. zapowiedzi zwiększenia nakładów inwestycyjnych (ang. capex) na sztuczną inteligencję. Niekiedy wystarczy, że firma ogłosi strategię odwołującą się w nazwie do AI, żeby cena walorów zaczęła rosnąć.
Czytaj więcej o podstawowych strategiach inwestowania w akcje.
Najważniejsze zasady inwestowania w sztuczną inteligencję
Media zalewają nas doniesieniami o nowych modelach językowych, kolejnych rekordach wycen spółek technologicznych, ogromnych nakładach związanych z AI. To u niektórych uczestników rynku nasila obawy o przegapienie okazji, czyli wywołuje efekt FOMO. Jednocześnie utrudnia oddzielenie szumu informacyjnego od prawdziwego potencjału biznesowego danego podmiotu.
Jednak emocje nie sprzyjają właściwej selekcji spółek AI i generalnie dobrym wynikom na giełdzie. W zachowaniu chłodnej głowy pomoże trzymanie się kilku zasad inwestowania w sztuczną inteligencję:
- Monetyzacja zamiast atrakcyjnej narracji
Czy firma rzeczywiście korzysta na rewolucji technologicznej? Czy za jej większymi nakładami na AI (albo samymi zapowiedziami) idą lepsze wyniki biznesowe?
Przykładowo algorytmy Facebooka wsparte sztuczną inteligencją lepiej dopasowują treść reklam do preferencji użytkowników. To przekłada się na większe przychody i zyski Mety. - Wolne przepływy pieniężne na plusie lub z perspektywami
Sam wzrost przychodów spółki nie musi jeszcze oznaczać, że jej nakłady na AI procentują. Po pokryciu kosztów operacyjnych oraz wydatków inwestycyjnych w firmie powinna zostać gotówka (free cash flow). Oczywiście mogą się zdarzyć spadki jej poziomu czy ujemne przepływy pieniężne. Jeśli jednak FCF od dłuższego czasu utrzymuje się poniżej zera i nie widać perspektyw na poprawę, stanowi to poważny sygnał alarmowy. - Dywersyfikacja i ETF-y receptą na zróżnicowanie sektora AI
Inwestowanie w sztuczną inteligencję na chybił-trafił nie jest dobrym posunięciem. Każdy z segmentów tej branży charakteryzuje się innymi szansami i zagrożeniami. Przy doborze spółek należy więc trzymać się dywersyfikacji, a nie stawiać wszystkiego na jedną firmę. Mniej wprawionym zaleca się ETF-y, który zawierają w sobie zestaw wielu spółek. - Wzrost wyników szybszy niż kursu
W ostatnich latach kursy wielu podmiotów z obszaru sztucznej inteligencji zaliczyły mocny wzrost. Jeśli jednak adekwatnie poprawiły się ich wyniki biznesowe, nie można mówić o bańce spekulacyjnej.
Maciej Kusznierewicz





Dodaj komentarz