
Kasy Stefczyka negocjują z TVP wykupienie reklamy w popularnym serialu, w którym tytułową rolę gra Artur Żmijewski. Aktor jest jednocześnie twarzą największych SKOK-ów. Jeszcze tej jesieni bohaterowie kryminalnej produkcji mają zachwalać pożyczkę gotówkową kas spółdzielczych.
Kasy Stefczyka mają się promować w „Ojcu Mateuszu” poprzez product placement, czyli lokowanie produktu. Polega ono na tym, że na planie serialu umieszcza się wyroby danego producenta lub/i aktorzy wspominają w wypowiadanych kwestiach o usługach pewnej firmy.
Product placement stał się ostatnio bardzo popularny w serialach pokazywanych na antenie TVP. Publiczny nadawca ten sposób ratuje swój budżet tracący z powodu mizernych wpływów abonamentowych.
Pożyczka gotówkowa SKOK-ów w serialu „Ojciec Mateusz”
Dawid Adamski, rzecznik SKOK-u im. Franciszka Stefczyka, nie chce udzielić żadnych informacji w tej sprawie. Zasłania się tajemnicą biznesową.
– Niezależnie od tego, czy były lub są prowadzone negocjacje w tej sprawie, jest to etap, na którym nie zdradza się szczegółów – ucina.
Jednak doniesienia bloga Obiektywne Finanse potwierdził rzecznik TVP Jacek Rakowiecki.
– Biuro Reklamy TVP S.A. prowadzi rozmowy na temat product placementu w serialu „Ojciec Mateusz” w sezonie jesiennym – mówi. Jednak unika podawania szczegółów. — Są objęte tajemnicą handlową — zastrzega.
Bardziej rozmowny jest Konrad Buraczewski z agencji Apella, która odpowiada m.in. za reklamową obsługę kas. W produkowanym przez firmę Baltmedia obrazie Kasy Stefczyka będą lokować swoją pożyczkę gotówkową. Odcinki te obejrzymy pod koniec listopada 2013.
– Produkt został zgrabnie i pomysłowo wpleciony w cały scenariusz. Nie jest to jednorazowe, przypadkowe pokazanie szyldu, a ciąg logicznych, następujących po sobie zdarzeń, które nie miałyby miejsca, gdyby nie ta pożyczka. Pożyczka gotówkowa zostanie wyeksponowana tak, aby ulokowanie produktu przemówiło do odbiorcy i mogło przynieść Kasom wymierne korzyści – wyjaśnia.
Porozumieniu Kas z TVP sprzyja fakt, że zarówno sceny serialu, jak i reklam największych SKOK-ów kręcone są na sandomierskim rynku.
– Odbiorcy kojarzą Sandomierz z „Ojcem Mateuszem”, „Ojca Mateusza” z Arturem Żmijewskim, a Artura Żmijewskiego właśnie z Kasami Stefczyka – tłumaczy Buraczewski.
Natomiast już od 25 września 2013 marka SKOK (Kasy Stefczyka, TFI SKOK, e-card) będzie się promować w nowym reality-show emitowanym przez TV Puls „Bankomat. Wyścig z czasem„.
Kto stoi za SKOK-ami
Apella poza opracowywaniem koncepcji i realizacją strategii marketingowej Kas Stefczyka zajmuje się też obsługę medialną największego gracza na rynku, czyli SKOK-u Stefczyka. Firma jest częścią SKOK-owego holdingu. Do 2012 r. działała jako Media SKOK. Na jej czele stoi dwukrotny prezes Telewizji Polskiej Romuald Orzeł.
Agencja wydaje:
- „Gazetę Bankową”,
- dystrybuowany w oddziałach kas miesięcznik „Czas Stefczyka”,
- ukazujący się na terenie Białej Podlaskiej tygodnik,
- kilka serwisów internetowych (m.in. Stefczyk.info, Czasnafinanse.pl).
Ma większościowe udziały w spółce wydającej prawicowy tygodnik „W sieci”. Organizuje również koncerty i wydarzenia artystyczne, np. benefis Cezarego Pazury.
Zrzeszająca SKOK-i Stefczyka, Wspólnota, Unii Lubelskiej, Centrum, Wybrzeże i Jowisz grupa Kasy Stefczyka od lat należy do największych reklamodawców. Jej budżet reklamowy rośnie o kilkadziesiąt procent rocznie.
W ostatnim zestawieniu branżowej firmy Kantar Media Kasy Stefczyka znalazły się na piątym miejscu z wydatkami za I kwartał 2013 na poziomie 18 mln zł. To o 97 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
Wg serwisu Wirtualnemedia.pl „Ojciec Mateusz” ma 4,5-mln widownię. Zapewnia ona TVP1 pozycję lidera rynku telewizyjnego w czasie emisji — zarówno w grupie ogólnej (30 proc.), jak i komercyjnej (prawie 22 proc.).
Członkami Kas Stefczyka jest ponad trzykrotnie mniejsza grupa. Największą jej część (900 tys. osób) stanowią klienci SKOK-u Stefczyka, którego aktywa przekraczają 7,8 mld zł. W I półroczu 2013 r. podmiot ten wypracował prawie 36 mln zł zysku.
Maciej Kusznierewicz
Dodaj komentarz