Z początkiem sierpnia kierowany przez zarządcę komisarycznego SKOK Wesoła zostanie wchłonięty przez PKO BP. Zgodę na transakcję, która zostanie dofinansowana przez BFG, wydała Komisja Nadzoru Finansowego oraz UOKiK.
[more]
Postępowanie w sprawie przejęcia SKOK-u Wesoła przez bank rozpoczęło się jeszcze w marcu. Wówczas nadzór stwierdził, że w sektorze spółdzielczym nie ma innej Kasy, która byłaby w stanie wchłonąć Wesołą bez ryzyka dla własnej stabilności. Do procesu restrukturyzacji zaproszono więc banki.
Podatnicy dorzucą
Zgłosił się tylko PKO BP, który spełnił wszystkie wymagania nadzoru stawiane
bankom chcącym uczestniczyć w naprawie sektora spółdzielczego. W ubiegły piątek (19 czerwca) podmiot zarządzany przez Zbigniewa Jagiełłę przejął już zarząd nad majątkiem mysłowickiej Kasy. Do formalnego przejęcia dojdzie 1 sierpnia. Zgodę na transakcję wydał KNF oraz UOKiK.
Całą operację – w formie dotacji oraz zabezpieczeń na pokrycie strat związanych z przejmowanym biznesem, czyli np. niespłacanymi kredytami – dofinansuje Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Przewiduje to art. ustawa o BFG.
Podobnie odbywało się przy przejęciach innych spółdzielni pożyczkowych. Przykładowo Alior Bank otrzymał z BFG 16-mln dotację w związku z wchłonięciem SKOK-u im. św. Jana z Kęt, a Bank Pekao – 151 mln zł dotacji i 188 mln zł gwarancji przy przejmowaniu SKOK-u Kopernika.
Ile otrzyma PKO BP? Tego strony nie ujawniły. Z komunikatu KNF wynika, że będą to środki publiczne „w wysokości znacząco niższej niż kwota zgromadzonych w SKOK Wesoła depozytów”. Te ostatnie na koniec kwietnia br. wyniosły niespełna 625 mln zł.
SKOK Wesoła nie jest pierwszą Kasą, o której nabycie starał się największy bank w Polsce. Pod koniec zeszłego roku kontrolowany przez skarb państwa bankowy gigant stanął do przetargu na Kopernika, który ostatecznie trafił do Banku Pekao. Poprzez oddziały PKO BP odbywały się za to wypłaty gwarantowanych przez państwo depozytów dla członków dwóch upadłych SKOK-ów: Wspólnoty i Wołomina.
Niedobór funduszy i nadmiar nieprawidłowości
Powstała w 1993 r. SKOK Wesoła była trzecią największą Kasą w sektorze spółdzielczym. Wedle ostatnich danych skupiała 63 tys. członków. Do dnia przejęcia podmiot ten prowadzi normalną działalność poprzez 67 placówek zlokalizowanych w 12 województwach (głównie na Śląsku).
O losie mysłowickiej Kasy zdecydowała jej sytuacja finansowa. „Aktywa SKOK Wesoła nie wystarczają na pokrycie jej zobowiązań, gdyż niedobór aktywów na zaspokojenie zobowiązań wyniósł 282,8 mln zł” – czytamy w komunikacie nadzoru. Poprzednie lata instytucja kończyła na sporym minusie. W 2012 r. dysponowała 900 mln zł aktywów, które od tamtego czasu stopniały prawie trzykrotnie (363 mln na koniec kwietnia br.). Jej współczynnik wypłacalności przybierał dwucyfrową wartość, ale poniżej zera.
Do tego ustanowiony w spółdzielni w maju 2014 r. komisarz stwierdził w niej wiele nieprawidłowości, które były efektem poczynań poprzedniego zarządu. W konsekwencji zgłosił on do prokuratory zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez odwołanych rok temu decyzją KNF decydentów.
Wedle słów prokuratora generalnego Andrzej Seremeta SKOK Wesoła jest jedną z trzech – obok Wspólnoty i Wołomina – kas pożyczkowych, wobec której toczą się najpoważniejsze śledztwa prokuratorskie.
Przypomnijmy, że przed tygodniem nadzór ustanowił zarządcę komisarycznego w SKOK-u Kujawiak. To szósty taki przypadek. Spodziewane są kolejne, ponieważ KNF prowadzi 26 postępowań w sprawie wprowadzenia komisarza (obecnie istnieje 50 SKOK-ów).
Maciej Kusznierewicz
Dodaj komentarz