
Do 12. odsłony wskaźnika spółek odpowiedzialnych społecznie zakwalifikowano – tak jak rok temu – dziewięć firm finansowych, w tym siedem banków. Dzięki temu branża finansowa pozostaje w nim najszerzej reprezentowaną.
W najnowszym składzie Respect Index, który zacznie obowiązywać 27 grudnia, znajdzie się siedem banków. To tyle samo co przed rokiem.
Banki coraz lepiej spełniają standardy
Jednak sam indeks spółek odpowiedzialnych społecznie powiększy się o trzy firmy. Ogółem będzie ich 31, czyli najwięcej w dziewięcioletniej historii zestawienia.
Oprócz banków branżę finansową będą reprezentować w nim GPW i PZU. Zatem w porównaniu do obecnej (11.) edycji stan posiadania sektora finansowego nie zmieni się. Mimo to wciąż będzie on w indeksie najliczniejszy, z minimalną przewagą nad przemysłem górniczo-energetycznym (osiem podmiotów).
Zakwalifikowane do Respect Index spółki finansowe w coraz większym stopniu spełniają standardy CSR. Świadczy o tym wzrost średniej liczby punktów przez nie uzyskanych.
Przed rokiem zdobyły one przeciętnie 63,55 pkt, a obecnie – 64,2 pkt (na 90 możliwych). To więcej niż średnia wszystkich podmiotów ujętych w zestawieniu, która wynosi 63,7 pkt. Jednak szeroko pojęty przemysł zgromadził 65,2 pkt. Najsłabiej znów wypadły usługi – 55,5 pkt (mniej niż przed rokiem).
Branża finansowa w XII Respect Index
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Spółki odpowiedzialne społecznie są bardziej dochodowe
Respect Index ma nie tylko znaczenie prestiżowe i wizerunkowe (obejmuje firmy, które zachowuję wysokie standardy w komunikacji z otoczeniem oraz działają odpowiedzialne wobec środowiska, społeczności i pracowników), ale może też stanowić ważny instrument w ocenie kondycji i perspektyw spółek publicznych.
Notowane w nim organizacje przynoszą wyższą stopę zwrotu niż przeciętna rynkowa. Od pierwszego notowania w listopadzie 2009 r. urósł on o 73 proc. W tym czasie WIG zwiększył wartość o 47 proc., a WIG20 spadł o 4 proc. Lecz w tym roku Respect Index wypada z tej trójki najgorzej – przynosi największą stratę.
Poza tym mogą do niego wejść instytucje z rynku głównego o najwyższej płynności, które przejdą weryfikację GPW i Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.
Maciej Kusznierewicz
Dodaj komentarz