W pandemii rynek sztuki i antyków przekroczył pewien punkt krytyczny i jego wartość nie schodzi poniżej 0,5 mld zł. Jednak od kilku lat znajduje się w fazie konsolidacji, gdzie wzrosty przeplatają się ze spadkami. Za to niezmiennie największą jego część stanowi malarstwo, a dominującym sposobem zakupów – aukcje.
Po rekordowym 2024 rynek sztuki i antyków w roku 2025 uległ wyraźnemu ochłodzeniu. Wartość transakcji zmniejszyła się o 17 proc. To najmniej od pięciu lat.
Rynek sztuki i antyków w sinusoidzie
Wg danych GUS-u w 2025 właścicieli zmieniły dzieła sztuki i antyki za do 544,6 mln zł. To o 112,3 mln zł mniej niż rok wcześniej, gdy padł dotychczasowy rekord transakcji (656,9 mln zł).
Na przestrzeni ostatnich kilku lat widać pewną niestabilność rynku. Po lepszym okresie przychodzi spadek sprzedaży. Aczkolwiek utrzymuje się ona na relatywnie wysokim poziomie przekraczającym 0,5 mld zł, co przed pandemią wydawało się dla branży nieosiągalne.
Oczywiście rynek sztuki i antyków nie jest dominującym segmentem inwestycji alternatywnych. Tutaj góruje złoto fizyczne. Szacuje się, że w 2025 na zakup sztabek i monet klienci detaliczni w Polsce wydali 8-12 mld zł.
Z drugiej strony strukturalne cechy rynku się nie zmieniają. Najwięcej transakcji zawiera się na Mazowszu. W ub. r. ten region (głównie Warszawa) miał 78-proc. udział w sprzedaży.
To właśnie tam oraz w Małopolsce działa najwięcej podmiotów zajmujących się handlem dziełami sztuki i antykami (oraz ewentualnie – wystawiennictwem). Łącznie skupiają one ponad 40 proc. firm z tej branży.
Rynek sztuki i antyków to przede wszystkim obrazy
Od lat największą część kupowanych dóbr artystycznych stanowi malarstwo. W 2025 ten rodzaj sztuki odpowiadał za ponad 81 proc. wydanych kwot, czyli 443,3 mln zł. W ujęciu rocznym sprzedaż w tym segmencie zmniejszyła się o przeszło 18 proc. (98,8 mln zł).
Na pozostałe rodzaje sztuki klienci wydawali zdecydowanie mniejsze kwoty. Różnica to rząd wielkości. W mln zł było to kolejno:
- rzemiosło artystyczne – 33,2;
- rzeźba i instalacje – 30,5;
- rysunek i grafika – 13,6;
- bibliofilstwo – 11,4;
- fotografia – 11,4;
- inne – 1,1.
Jak i gdzie kupujemy dzieła sztuki i antyki
Pewną stałość widać również w tym, jak inwestorzy i miłośnicy najczęściej kupują wartościowe przedmioty o walorach ozdobnych. Zwykle robią to na aukcjach (w tym online) oraz w placówkach handlowych, przez co GUS rozumie galerie sztuki i domy aukcyjne.
W 2025 pierwszy kanał odpowiadał za niespełna 67 proc. przychodów ze sprzedaży (364 mln zł, spadek o 10 proc.), a drugi – ponad 28 proc. (154 mln zł, o 29 proc. mniej). Pozostałe transakcje zawarto w internecie (4 proc., 21 mln zł) oraz na targach i giełdach (niecały 1 proc., 5 mln zł).
Przy czym faktyczne znaczenie kanału online (e-sklepy, platformy sprzedażowe) jest większe. Dlaczego? GUS nie zalicza do niego aukcji organizowanych w świecie wirtualnym. W 2025 w ten sposób firmy handlujące dziełami sztuki i antykami pozyskały 55 mln zł (spadek o 5 proc.).
Mniej więcej takie proporcje utrzymują się od 2020. Wcześniej udział aukcji był dużo mniejszy (poniżej 50 proc.), a większe znaczenie miały placówki handlowe (ok. 40 proc.) oraz internet (ok. 10 proc.).
Z biegiem lat zmniejsza się konkurencja na rynku sztuki i antyków. O ile w 2016 działało na nim 225 podmiotów, tak pięć lat później było ich 209. W ub. r. obejmował on 185 firm. To o trzy mniej niż rok wcześniej.
Maciej Kusznierewicz





Dodaj komentarz