Po przejęciu SKOK-u Śląsk zza między katowicki SKOK Boże Dary stanie się instytucją ponadregionalną obecną w sześciu województwach i umocni swoją pozycję w sektorowym top 10. Wyjaśniamy też, co ta transakcja oznacza dla członków wchłanianej kasy kredytowej.
Po kilku latach przerwy znów ruszyła konsolidacja w sektorze spółdzielni finansowych. Jeszcze w tym kwartale ma zostać sfinalizowanie połączenie SKOK-u Boże Dary w Katowicach ze SKOK-iem Śląsk w Rudzie Śląskiej.
Ciąg dalszy konsolidacji SKOK-ów
Formalnie transakcja ma polegać na przejęciu drugiego podmiotu przez ten pierwszy. Zgodę na to wyraziła jakiś czas temu Komisja Nadzoru Finansowego.
W efekcie tej operacji liczba aktywnych SKOK-ów zmniejszy się do 17. Jeszcze przed dekadą było ich trzy razy więcej. Od tamtego czasu część (11) zbankrutowała, a część (11) została przejęta przez banki. Doszło też do kilkunastu (15) fuzji w ramach sektora.
Pewnym chichotem historii jest fakt, że stroną przejmowaną będzie SKOK Śląsk, który w przeszłości sam wchłaniał inne kasy pożyczkowe (z Wrocławia i Gliwic). Pobieżna analiza wskazywałaby, że to on powinien być silniejszą stroną tej operacji, gdyż ma więcej placówek i większą skalę działania niż katowicki SKOK. Jednak stanie się odwrotnie. Dlaczego?
– Na tę decyzję wpływ miała większa efektywność działania SKOK-u Boże Dary, wielkość jego kapitałów oraz treść uzgodnień pomiędzy łączącymi się podmiotami – wyjaśnia Robert Rusiecki, rzecznik Krajowej SKOK, czyli instytucji zwierzchniej wobec wszystkich kas pożyczkowych.
Szczegóły przejęcia SKOK-u Śląsk przez SKOK Boże Dary
Wchłonięcie konkurenta sprawi, że SKOK Boże Dary stanie się organizacją ponadregionalną z ponad 20 placówkami w kilkunastu miastach w sześciu województwach Polski środkowej i południowej. Powinien też umocnić swoją pozycję wśród największych kas kredytowych.
– Połączenie zostało podyktowane dążeniem do osiągnięcia długofalowych korzyści biznesowych wynikających m.in. ze wzmocnienia pozycji rynkowej większego podmiotu. Spowoduje ono wystąpienie efektu synergii, który będzie wynikać m.in. z restrukturyzacji części majątku SKOK-u Śląsk – mówi rzecznik.
W wyniku fuzji część oddziałów funkcjonujących w zbliżonych lokalizacjach (zapewne w woj. śląskim) zostanie zamknięta. Jednak dla klientów przejmowanego SKOK-u Śląsk nie oznacza to rewolucji.
SKOK Boże Dary stał się następcą prawnym SKOK-u Śląsk, czyli przejął wszystkie jego prawa i obowiązki. Ważność dotychczas zawartych umów przez rudzką spółdzielnię pozostaje w mocy.
– W związku z połączeniem członkowie obu kas nie muszą podejmować żadnych czynności. Członkowie SKOK-u Śląsk staną się automatycznie członkami SKOK-u Boże Dary i uzyskają dostęp do jego pełnej oferty produktowej – tłumaczy Robert Rusiecki.
Jak rozwijały się SKOK Boże Dary i SKOK Śląsk
Zarówno SKOK Boże Dary, jak i SKOK Śląsk powstały w 1994. Ten pierwszy, którym kieruje Janusz Prytuła, początkowo funkcjonował przy katowickiej kopalni Murcki. Z czasem przestał być organizacją zakładową rozszerzył skalę działalności na inne miasta woj. śląskiego, w tym Mysłowice i Mikołów.
Ten drugi, na którego czele stoi Krzysztof Kwiatek, w 2004 poza SKOK-iem Piast z Gliwic wchłonął również SKOK św. brata Alberta z Wrocławia. Stąd jego obecność na Dolnym Śląsku (Wołów, Brzeg Dolny). Ponadto ma też oddziały w: Wielkopolsce (Kępno), Małopolsce (Kłobuck), woj. łódzkim (Pajęczno) i kujawsko-pomorskim (Inowrocław).
Maciej Kusznierewicz





Dodaj komentarz