Rolowanie chwilówek przybiera na sile. W 2025 klienci pożyczyli w ten sposób 8,6 spośród 13,3 mld zł. Statystyczny konsument zaciągnął w ciągu roku 10 pożyczek krótkoterminowych. Jednak najliczniejszą grupę stanowili ci, którzy mieli ponad 16 takich zobowiązań.
Bardzo ciekawy obraz rynku pożyczek pozabankowych wyłania się z danych BIK-u. Otóż najliczniejszą jego grupę stanowią klienci często pożyczający na krótkie terminy. Jednak na razie rolowanie chwilówek nie stanowi jeszcze problemu systemowego. Co prawda spłacalność zobowiązań jest gorsza niż w sektorze bankowym, ale systematycznie się poprawia.
Rynek pożyczek pozabankowych chwilówkami stoi
W 2025 po chwilówki, czyli w metodologii BIK-u pożyczki z terminem spłaty do 60 dni, sięgnęło 437 tys. osób. To niemal połowa (49 proc.) tych, którzy w ub. r. skorzystali z usług firm pozabankowych. Reszta klientów wybierała pożyczki ratalne (czyli z terminem spłaty powyżej 60 dni). W sumie było to 453 tys. osób.
Wg danych Związku Przedsiębiorstw Finansowych w dziewięciu na 10 przypadków pożyczki pozabankowe zaciągały osoby znane już pożyczkodawcom. Udział nowych klientów wyniósł 9,3 proc. W końcówce roku odsetek ten był jeszcze mniejszy (poniżej 9 proc.).
Chwilówki odpowiadały za 86 proc. liczby zobowiązań zaciągniętych w sektorze pozabankowym i 71 proc. ich wartości. Podobna struktura utrzymuje się od dłuższego czasu.
W ciągu całego roku statystyczny klient zaciągnął 10 chwilówek. Przeważnie zadłużał się na 5-10 tys. zł. Z tym że średnia wartość pożyczki krótkoterminowej wyniosła 2427 zł, czyli o 10 proc. (224 zł) więcej niż rok wcześniej.
Najliczniejszą grupę (18 proc.) „chwilówkowiczów” stanowiły osoby, które miały ponad 16 pożyczek na krótki termin. Aczkolwiek równie liczne (17,8 proc.) było grono tych, którzy w minionym roku skorzystali z tego produktu tylko jeden raz.
W ujęciu geograficznym przeważały osoby z małych miejscowości, tj. do 25 tys. mieszkańców. Odpowiadały łącznie za 43 proc. udzielonego finansowania.
Rolowanie chwilówek jako modus operandi
Wg danych Związku Przedsiębiorstw Finansowych statystyczny klient firm pozabankowych w ciągu miesiąca zaciągał 1,82 pożyczki.
Rolowanie chwilówek ma charakter masowy. Z upływem lat to zjawisko się nasila.
W 2023 niespełna 61 proc. wartości udzielanego finansowania polegało na tym, że tego samego lub następnego dnia po zaciągnięciu jednego zobowiązania klient zamykał poprzednie. W ub. r. wg tego schematu pożyczkodawcy udzielili 68 proc. wartości chwilówek (8,6 z 13,3 mld zł).
Dla porównania w segmencie pożyczek długoterminowych, gdzie konsument zaciągnął średnio dwa zobowiązania w ciągu roku (na 5910 zł każde), skala refinansowania wyniosła 18 proc. (ok. 1 z 5,4 mld zł).
– Częste odnawianie i rolowanie chwilówek pozostaje wyzwaniem dla sektora pożyczkowego, a przede wszystkim dla konsumentów. To element ryzyka i sygnał ostrzegawczy przed nadmiernym zadłużeniem – ostrzega prezes BIK Mariusz Cholewa.
Z drugiej strony zadłużenie w firmach pożyczkowych jest coraz lepiej spłacane. Oczywiście skala opóźnień przekraczających 90 dni pozostaje o wiele wyższa niż w sektorze bankowym.
Na koniec 2025 wskaźnik NPL dla pożyczek pozabankowych wyniósł 17,9 proc. To o 1,9 pkt proc. mniej niż 12 miesięcy wcześniej.
Jeszcze lepsze dane zaraportował ZPF pokrywający 90 proc. rynku (NPL: 9,1 proc. w ujęciu wartościowym i 14 proc. w ujęciu liczbowym). Dla porównania dla kredytów gotówkowych było to 8 proc., czyli o 1,2 pkt proc. mniej niż na koniec 2024.
Przeczytaj także
Jak duży był popyt na gotówkowe pożyczki niebankowe w 2025
Maciej Kusznierewicz






Dodaj komentarz