W 2025 popyt na gotówkowe pożyczki niebankowe zwiększył się o 1/4. Statystyczny klient zaciągał zobowiązanie na 5-10 tys. zł i w ciągu miesiąca zawierał prawie dwie umowy. Filarem rynku pozostały chwilówki, a pożyczkodawcy jeszcze bardziej niż w przeszłości preferowali dobrze znane sobie osoby.
Choć w ub. r. popyt na gotówkowe pożyczki niebankowe wyhamował, zainteresowanie nimi pozostało relatywnie duże. Co prawda klienci wciąż częściej sięgali po chwilówki, to większy wzrost zanotowały pożyczki ratalne z terminem spłaty powyżej 60 dni.
Zapotrzebowanie na gotówkowe pożyczki niebankowe w 2025
Wg danych BIK-u w 2025 klienci zaciągnęli 6,412 mln pożyczek pozabankowych na łącznie 18,8 mld zł. Tak jak dotychczas zdecydowaną większość (85,6 proc. liczby i 71 proc. wartości) stanowiły chwilówki.
W porównaniu z rokiem wcześniejszym liczba pożyczek niebankowych wzrosła o 12 proc. (682 tys. szt.)., a ich wartość – o 1/4 (3,8 mld zł). To dynamika wyraźnie mniejsza niż w 2024 (odpowiednio: +33 proc. i +50 proc.), choć nadal imponująca.
Pod tym względem gotówkowe pożyczki niebankowe uplasowały się na czwartym miejscu wśród głównych produktów kredytowych (po kartach i limitach pożyczkowych +52 proc., BNPL-u +32 proc. i kredytach gotówkowych +27 proc.).
Natomiast pod względem wzrostu wielkości portfela (+19 proc. z 6,9 do 8,2 mld zł) lepsze okazały się tylko karty i limity pożyczkowe (+50 proc. z 0,6 do 0,9 mld zł). Jednak świetny wynik tej ostatniej grupy, obejmującej np. kartę Allegro Pay i kartę Providenta, wynikał w dużej mierze z efektu niskiej bazy.

Popyt na finansowanie krótkoterminowe zwiększyła się o 19 proc. (2,1 mld zł) do 13,3 mld zł, a na długoterminowe – o 21 proc. (0,9 mld zł) do 5,4 mld zł. Również w ujęciu liczbowym lepsze wyniki zanotował segment pożyczek ratalnych (9,5 proc. vs 7,9 proc.).
Ile pożyczamy w instytucjach pozabankowych?
Średnia kwota gotówkowej pożyczki niebankowej wyniosła 2928 zł. To o 11,8 proc. (307 zł), czyli trzykrotnie powyżej inflacji raportowanej przez GUS (3,6 proc.). W podobnym tempie zwiększyła się przeciętna chwilówka – do 2427 zł (+224 zł) i długoterminowa pożyczka ratalna – do 5910 zł (+557 zł).
Jednak najczęściej klienci pożyczali 5-10 tys. zł. To właśnie zapotrzebowanie na pożyczki w tym przedziale kwotowym wzrosło najbardziej (+38,4 proc.). One miały też największy udział w sprzedaży (36,6 proc. udzielonego finansowania, czyli razem 6,9 mld zł). Aczkolwiek popyt na zobowiązania przekraczające 10 tys. zł zwiększył się niewiele mniej (+33,7 proc.).
Kto zaciąga gotówkowe pożyczki niebankowe?
Z usług firm pożyczkowych skorzystało 890 tys. osób. Minimalnie więcej (51 proc.) wybierało pożyczki długoterminowe.
Średnio miesięcznie konsument zaciągał 1,82 pożyczki. W ciągu całego roku statystyczny klient wziął 10 chwilówek i dwie pożyczki na dłuższy okres.
Wg danych Związku Przedsiębiorstw Finansowych w ponad 90 proc. przypadków byli to stali klienci. Udział nowych wyniósł 9,3 proc., a okresami (końcówka roku) nie przekraczał 9 proc.
Korespondował z tym bardzo wysoki poziom wskaźnika wniosków odmownych. Instytucje pozabankowe odrzucały średnio 77,4 proc. aplikacji o pożyczkę, a od sierpnia – 79 proc. To odsetek bardzo zbliżony do tych z poprzednich lat. Łącznie prawie 500 tys. osób zostało odsesłanych z kwitkiem przez firmy pożyczkowe.
Rynek pożyczek pozabankowych w 2026 – prognoza
Jak będzie rynek gotówkowych pożyczek pozabankowych w 2026? Eksperci spodziewają się dalszego wzrostu zapotrzebowania na ten rodzaj finansowania, ale jego dynamika ma ponownie mocno spowolnić.
– Niemniej szeroka oferta i wysoka rotacja pożyczek krótkoterminowych utrzymają wolumen w tym segmencie, a ich wartość może wzrosnąć o 6 proc, do 20 mld zł – mówi prezes BIK-u Mariusz Cholewa.
Przeczytaj również
Jak rolowanie chwilówek napędza rynek pożyczkowy
Maciej Kusznierewicz







Dodaj komentarz