
Zobowiązania SKOK-u Wybrzeże w stosunku do jego aktywów okazały się tak duże, że żadnemu bankowi nie opłacałoby się go przejmować. Dlatego KNF zawiesił gdańską kasę pożyczkową, a na BFG spadł obowiązek wypłaty 121 mln zł w ramach gwarancji depozytów.
Żaden bank nie odpowiedział na zaproszenie KNF do udziału w ratowaniu SKOK-u Wybrzeże. W związku z tym nadzór zawiesił działalność gdańskiej kasy pożyczkowej i skierował do sądu wniosek o ogłoszenie jej upadłości. 25 września w placówkach PKO BP ruszy wypłata środków 15,6 tys. klientów w ramach państwowej ochrony depozytów (po weryfikacji okazało się, że uprawnionych do otrzymania wypłat jest dwa razy mniej – 7,7 tys. osób)
Jako próbowano ratować SKOK Wybrzeże
Brak reakcji ze strony banków nie dziwi. Kierowana już od roku przez komisarza Kasa Wybrzeże jest ona mocno niewypłacalna. Jej fundusze własne są ujemne (-44,8 mln zł), a aktywa nie pokrywają zobowiązań.
Do tego dochodzi strata bieżąca w wysokości 4,2 mln zł i strata z lat poprzednich w wysokości 76,6 mln zł. Współczynnik wypłacalności już w sierpniu ub.r. przekroczył -39 proc.! Od tego czasu pewnie się pogłębił. W tej sytuacji żaden bank nie miał interesu, by przejmować SKOK Wybrzeże.

Była to ostatnia przewidziana prawem możliwość jego uratowania. Wcześniej Kasa Krajowa, która udzielała mu pożyczek z funduszu stabilizacyjnego w latach 2014-16, odmówiła dalszego wsparcia. Natomiast przeprowadzone przez KNF postępowanie administracyjne wykazało, że przejęcie Kasy Wybrzeże przez inną spółdzielnię finansową też nie jest możliwe, bo zachwiałoby kondycją finansową podmiotu przejmującego i zagroziłoby bezpieczeństwu depozytów jego klientów.
Nadzór powiadomił o całej sytuacji BFG. Ten uznał jednak, że nie istnieją przesłanki do zastosowania wobec gdańskiej kasy pożyczkowej procedury przymusowej restrukturyzacji. Dlaczego? Nie ma ona znaczenia systemowego, a ewentualne bankructwo nie zagrozi stabilności systemu finansowego w Polsce.
Gwarancje BFG dla SKOK-u Wybrzeże

Nadzorowi nie pozostało zatem nic innego jak zawiesić działalność SKOK-u Wybrzeże i zwrócić się do sądu z wnioskiem o ogłoszenie jego upadłości. Dzięki temu klienci Kasy Wybrzeże odzyskają swoją pieniądze.
Wypłaty środków gwarantowanych ruszą najpóźniej 26 września. Trwają ustalenia BFG z bankami w tej sprawie. Praktyka pokazuje, że procedura rusza szybciej niż po siedmiu dniach roboczych od dnia zawieszenia działalności. Wedle wstępnych ustaleń chodzi o 128,1 mln zł, czyli średnio 8,2 tys. zł na osobę. Limit gwarancji w przypadku gdańskiej spółdzielni wynosi 427.810 zł na klienta (kurs NBP z 15 września).
[Edytowany 21/09]
Wypłatą środków gwarantowanych członkom SKOK-u Wybrzeże zajmie się PKO BP. Operacja potrwa od 25 września do 24 listopada br. W sumie BFG zabezpieczył na ten cel 120,8 mln zł.
Koszt bankructwa 11 SKOK-ów
Upadłość SKOK-u Wybrzeże jest 11. takim przypadkiem w sektorze spółdzielczym od momentu objęcia go kuratelą KNF w listopadzie 2012 r. W czerwcu br. los ten spotkał SKOK Nike, w maju – Twoją SKOK, a w lutym – Wielkopolską SKOK. W sumie BFG wypłacił członkom upadłych kas kredytowych ok. 4,2 mld zł.

Oprócz tego siedem SKOK-ów zostało przejętych przez banki, a jeden – przez inny SKOK. BFG udzielił tym podmiotom łącznych dotacji na ok. 465 mln zł.
Wkrótce ten bilans może się powiększyć. Trwa bowiem postępowanie w sprawie przejęcia Lubuskiej SKOK. Jeden bank wyraził wolę zakupu. Czy tak się stanie, dowiemy się 29 września.
Maciej Kusznierewicz
Dodaj komentarz