
W dwa miesiąca Iga Świątek wypracowała dla PZU ekwiwalent reklamowy wart niemal tyle, co łącząca ich trzyletnia umowa sponsorska. Zdaniem ekspertów pod względem potencjału marketingowego polskich sportowców 20-letnia tenisistka znajduje się w top3.
Mamy kolejne potwierdzenie faktu, że marketing sportowy firmom z sektora finansowego się opłaca. Wg obliczeń firmy analitycznej Sponsoring Insight wskaźnik AVE (efektywność kontraktu) w przypadku PZU sponsorującego Igę Świątek wyniósł w okresie od lutego do kwietnia 13,7 mln zł.
Po co PZU Iga Świątek?
To – wg ustaleń „Pulsu Biznesu” – prawie tyle, ile ubezpieczyciel zobowiązał się przekazać najlepszej obecnie polskiej tenisistce w ramach trzyletniej umowy (15 mln zł).
Dla porównania ekwiwalent reklamowy dla PKO BP z tytułu sponsorowania piłkarskiej ekstraklasy wyniósł za ostatni rok 321 mln zł. To 30 razy więcej niż największy polski bank przekazuje co sezon spółce zarządzającej rozgrywkami.
Na mocy kontraktu logotyp PZU znajduje się w centralnym miejscu stroju meczowego tenisistki. Zawodniczka będzie w nim występować w najważniejszych rozgrywkach komercyjnych (Wielki Szlem + turnieje rangi WTA Tour) oraz Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.
Od kwietnia Świątek występuje w trwającej do 31 maja kampanii wizerunkowej PZU. Niebawem ma ruszyć jego kampania produktowa.
W opinii fachowców z branży marka ubezpieczyciela jest dobrze eksponowana w mediach i przebija się do świadomości kibiców.
– Iga Świątek może pomóc PZU w zagranicznej ekspansji oraz komunikowaniu jego nowej strategii opartej na innowacyjności. Ważne w ocenie efektywności współpracy będzie też to, w jakim stopniu umowa przyczyni się do poprawy wizerunku firmy – wyjaśnia Krzysztof Kropielnicki ze Stowarzyszenia Sport Biznes Polska.
Rosnący potencjał marketingowy Igi Świątek
20-letnia Polska wdarła się do ścisłej światowej czołówki stosunkowo niedawno. Stąd jej potencjał marketingowy jest jeszcze relatywnie niewielki, ale szybko się zwiększa.
W październiku ub.r., kilka dni po triumfie w prestiżowym turnieju French Open, eksperci szacowali go na kilkadziesiąt milionów złotych. Po styczniowym występie w Australian Open (inny turniej zaliczany do Wielkiego Szlema) ta wartość jeszcze wzrosła.
– Pod względem potencjału marketingowego ustępuje jedynie Robertowi Lewandowskiemu i Robertowi Kubicy. Wyprzedziła już Kamila Stocha oraz Bartosza Zmarzlika – twierdzi Michał Gradzik ze Sponsoringu Insight w rozmowie z „Pulsem Biznesu”.

Marcin Bratkowski z agencji Arskom widzi Igę Świątek w tym zestawieniu nawet na drugim miejscu.
– Jest świetną zawodniczką o nieskazitelnym wizerunku. Dobrze wypada w mediach i zarazem uprawia sport atrakcyjny dla globalnych marek – argumentuje w Sport.pl.
Zdaniem Krzysztofa Kropielnickiego 20-latka z Raszyna może jako pierwszy polski sportowiec osiągnąć status marki globalnej. Mimo dużych sukcesów nie udało się to ani Robertowi Lewandowskiemu, ani Agnieszce Radwańskiej.
W sponsorowanie tenisa od dłuższego czasu zaangażowany jest Bank Pekao. Od 1993 r. wspiera on finansowo turniej Szczecin Open, który w nomenklaturze ATP ma rangę challengera.
Maciej Kusznierewicz
Dodaj komentarz