Dlaczego nieruchomości w Europie za 1 EUR to pułapka

Przykład nieruchomości w Europie za 1 EUR
Fot. Burkard Meyendriesch || pixabay.com

Zakup nieruchomości w Europie za 1 EUR wydaje się złotym interesem. Jednak z kilku powodów transakcja wcale nie musi być dobrym posunięciem. Jednak nie oznacza to, że nie znajdziemy domu na południu kontynentu w atrakcyjnej cenie.

Swego czasu media informowały, że samorządy terytorialne na południu Europy oferują domy w bardzo atrakcyjnych cenach. Nierzadko wynosiły one 1 EUR. Do tego lokalne władze kusiły potencjalnych nabywców dopłatami (11-14 tys. EUR rocznie) za zasiedlenie obiektu.

Nieruchomości w Europie za 1 EUR znów są dostępne. Kolejną pulę takich domów wystawiły na sprzedaż gminy z południa Włoch. Podobne oferty można znaleźć też w Chorwacji i Grecji. Jednak dla kupującego prawie nigdy nie będzie to dobry interes.

Wymagania przy zakupie nieruchomości w Europie za 1 EUR

Jak nabyć nieruchomość w Europie za 1 EUR? Trzeba w urzędzie gminy złożyć wniosek wraz z uzasadnieniem.

W razie jego pozytywnego rozpatrzenia następuje standardowa procedura sprzedaży. Formalności z tym związane (opłata notarialna, podatek, tłumaczenie dokumentów, pośrednik) mogą pochłonąć 4-5 tys. euro.

Refinansowanie kredytu hipotecznego
fot. Tumisu || pixabay.com

Warto także wiedzieć, że choć ogłoszenia wystawiają i oferty od potencjalnych zainteresowanych przyjmują władze publiczne, nierzadko robią to w imieniu prywatnych właścicieli (albo spadkobierców) takich opuszczonych domów. Jednak to gminy stawiają nabywcom określone wymagania. Chodzi m.in. o:

  • przeprowadzenie remontu w określonym czasie od zawarcia transakcji (1-3 lata),
  • wykonanie prac przez firmy z okolicy lub zatrudnienie do nich lokalnych pracowników,
  • wymogi i ograniczenia konserwatorskie, gdy budynek jest zaawansowany wiekowo,
  • wymogi dyrektywy budynkowej (EPBD) w kontekście ogrzewania obiektu i zużywania przezeń energii.

Ile kosztuje remont nieruchomości w Europie kupionej za 1 EUR

Sęk w tym, że kosztujące 1 EUR nieruchomości w Europie nierzadko wymagają generalnego remontu. Może to być np. wzmocnienie fundamentów, wymiana dachu czy instalacji, co dla fachowca w przypadku kilkusetletniego obiektu nie musi być rutynowym działaniem.

Koszt takich prac zaczyna się od 800 euro za mkw. Zatem doprowadzenie do stanu używalności zdegradowanego domu we Włoszech o powierzchni 100 mkw. pochłonie co najmniej 80 tys. euro, czyli ok. 340 tys. zł. W praktyce kupiona za 1 EUR nieruchomość na południu Europy może być studnią bez dna.

Przykład domu na południu Europy za 1 EUR
Fot. pixabay.com

Jeżeli coś sprzedawane jest za podejrzanie niską czy nawet symboliczną kwotę, kupującemu powinna zapalić się czerwona lampka – ostrzega cytowany przez „Puls Biznesu” Marcin Jańczuk, analityk rynku nieruchomości.

Zakup domu w wyludniającym się regionie ma swoje mocne i słabe strony. Do pierwszych zalicza się klimat oraz cisza i spokój, do drugich – jakość i dostęp do usług społecznych, infrastruktury. Z tego powodu późniejsze zbycie nieruchomości w satysfakcjonującej cenie może stanowić dla właściciela wyzwanie.

Rzeczywiście okazyjne ceny domów w Europie

Na co jeszcze uważać, decydując się na zakup nieruchomości w Europie za 1 EUR? Na lokalne unormowania podatkowe i prawne.

Dlatego eksperci zalecają, by takie transakcje przeprowadzać ze wsparciem miejscowych doradców, którzy wyjaśnią prawne niuanse. Wcale nie muszą być to południowcy. We Włoszech, Hiszpanii czy Grecji działa coraz więcej polskich agentów nieruchomości.

Nabywca nie powinien mieć złudzeń, że za taką kwotę stanie się posiadaczem willi z oliwną aleją. W większości oferowane za 1 EUR nieruchomości we Włoszech, Hiszpanii, Portugalii czy Grecji są w bardzo złym stanie technicznym. Część z nich to ruiny.

Przykład nieruchomości w Europie za 1 EUR
Fot. pixabay.com

W związku z tym należy się zastanowić, czy cała operacja jest opłacalna. Używany dom na prowincji na południu Europy w dobrym stanie znajdziemy za mniej niż 50 tys. euro. Jego remont pochłonie mniej pieniędzy i zajmie mniej czasu niż renowacja budynku kupionego za symboliczną kwotę.

Jeżeli interesuje nas niedroga nieruchomość w Europie Południowej, lepiej kupmy ją na normalnym rynku wtórnym i nie stwarzajmy sobie problemów. Generalnie na ofertach za 1 EUR nie zaoszczędzimy – przestrzega w „Pulsie Biznesu” Oksana Agnieszka Żendarska, doradczyni ds. inwestycji zagranicznych.


Maciej Kusznierewicz

Maciej Kusznierewicz, dziennikarz, bloger i copywriter — twórca treści

Autor tego bloga, którego prowadzi od 2012. Dziennikarz i copywriter z 19-letnim doświadczeniem w prasie drukowanej i elektronicznej. Pasjonat finansów.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.